"Nieszpory z herbatą"

#21 - Po czystości czas na zazdrość… Kto jest dobry, ten bliźniemu życzy dobra i z dobra bliźniego się cieszy…

Zanim sięgniemy do tekstów, które mamy w Piśmie Świętym na temat zazdrości, przytoczę kilka definicji osób świętych charakteryzujących pojęcie którym będziemy się zajmować, tak, żebyśmy łatwiej  mogli wejść w to, co chcemy poznawać. Św. Augustyn powiedział tak: Zazdrość polega na nienawidzeniu szczęścia innych. Ta przywara jest prawdziwie diabelska, ponieważ kiedy złośliwość cieszy się cudzym nieszczęściem, zawiść boleje nad cudzym szczęściem.

 Zazdrosne serce jest podobne do złośliwego mola, który wszystko zjada i obraca w popiół, zazdrość o pierwszeństwo się spiera. Święty Bernard pokazuje, jak to się stało, skąd ten grzech się wziął i jakie on ma znaczenie w ogóle w historii zbawienia, w historii człowieka: Gdyby nie zazdrość, śmierć nie zstąpiłaby na ziemię. Bardzo szybko możemy tutaj wrócić do tego tekstu z Księgi Mądrości, w którym czytamy, że śmierć weszła na świat przez zawiść diabła. Śmierci Pan Bóg nie wymyślił, grzechu podobnie. Czy mógł – od razu rodzi się pytanie – zrobić tak, by tego zupełnie nie było? Oczywiście, że tak. Tyle, że wtedy byśmy nie mieli rozumu, nie mielibyśmy wolnej woli, byśmy byli skazani na dobro, ale nie moglibyśmy wtedy mówić o wolności, o dojrzewaniu do miłości. Bylibyśmy jak przysłowiowe roboty. I jeszcze dwie definicje. Kto jest dobry, ten bliźniemu życzy dobra i z dobra bliźniego się cieszy. Kto jest zły, jest po prostu zazdrosny, tak mówi święty Hieronim. Cieszyć się z dobra, które przytrafia się innym, jeśli budzi ono we mnie niezadowolenie, zazdrość - pamiętaj jakie to wielkie przewinienie. To zaledwie kilka „światełek” na grzech zazdrość. Czym więcej ta zazdrość jest? Dlaczego ona się w nas pojawia? My czasem czujemy się w jakiś sposób przez Pana Boga opuszczeni. Wtedy (gdy tak myślimy), szatan wygrywa, pokazując nam, że my nie mamy tego, co jest nam potrzebne do życia na ten czas, w którym to czasie my żyjemy.  I jeżeli w to kłamstwo szatana uwierzymy to rzeczywiście zaczynamy kombinować. Już nam nie zależy na tym, żeby pełnić wolę Bożą, dlatego że my mamy swoją koncepcję na świat. My mamy swoją koncepcję na pewne wybory, których dokonujemy. Tym samym zaczynamy Pana Boga odstawiać na bok. Przecież  nikt z nas nie może powiedzieć, że kiedykolwiek w jakimkolwiek etapie historii zbawienia ktoś był mniej lub bardziej wystawiony na tę zazdrość. Czyli na te kłamstwo szatana, które odwlekało tak naprawdę od relacji, do której cały czas zmierzamy w tych internetowych rekolekcjach

Fragment książki ks. Rafała Jarosiewicza pt. ,,Nieszpory z herbatą"

Czytany 4342 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 10 grudzień 2015 10:46
Share this article

About author

ks. Rafał Jarosiewicz
Zaloguj się, by skomentować
Top