"Nieszpory z herbatą"

#26 - ... tak przywiązaliśmy się do grzechu….

Biskup Edward Dajczak miał świetnego ojca… Jego tata czasem tak go „czesał” (jak opowiadał biskup), za różne sprawy, że ten wiedział natychmiast co ma w swoim życiu zmieniać. Jednak zawsze na koniec rozmowy, przytulał go do serca i mówił: synu bardzo cię kocham, bierz się do roboty.

Ta ojcowska miłość, sprawiała, że budziła się miłość... Wierzę, że Jezus z taką miłością spojrzał, ale spoglądając właśnie z taką miłością - nie zabrał wolnej woli. Dlaczego? Dlatego, że nie stłamsił tego człowieka. On mu pokazał perspektywę rozwoju: idź, brakuje ci jednego, chcesz być moim uczniem – sprzedaj to co masz. Przecież, nie chodzi mi bynajmniej o to, żeby teraz po przeczytaniu tego tekstu wszyscy wyszli ze swoich domów i sprzedali wszystko… Jeżeli mówimy o zrozumieniu tej Ewangelii – to te słowa, to te zdanie: idź, jednego ci brakuje, potraktujemy jako swoje! Jako osobiste wezwanie na dzisiaj! Czego mi brakuje zatem w tej relacji z Jezusem? Co spowalnia mnie i nie mogę za Nim śmiało iść? Czasem jest to to, że tak przywiązaliśmy się do grzechu (nawet może być jakiś mały), że w ogóle go pomijamy w rachunku sumienia…Przypominają mi się pytania z rozmów:
A czy to jest proszę księdza takie ważne, że ja w niedzielę robię zakupy?...
Jazda bez pasów bezpieczeństwa – to problem? …
A czy to jest takie ważne, że my z żoną nie siadamy do wspólnych posiłków?....
Czy to co mówi Duch Święty w Twoim sercu – gdy prosisz Go o światło – jest tak mało ważne?

Fragment książki ks. Rafała Jarosiewicza pt. ,,Nieszpory z herbatą"

Czytany 4476 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 10 grudzień 2015 10:45
Share this article

About author

ks. Rafał Jarosiewicz
Zaloguj się, by skomentować
Top