"Nieszpory z herbatą"

#30 - Muszę dopuścić to cierpienie, chorobę, żebyś zaczął myśleć…

Gdy kończyłem seminarium, krążyła taka plotka w mojej diecezji (o niej dowiedziałem się dopiero po kilku latach i bardzo z tego powodu śmiałem się), jedni proboszczowie prosili (podobno biskupa), żebym „jeśli się da” to do nich przyszedł na wikariat, to może się coś ruszy na parafii, a drudzy z kolei bali się, i komentowali: aby tylko on do nas nie trafił….

Konkluzja była jedna: nie wiadomo co on wymyśli… Tak, myślę, że właśnie tak jest z tymi, którzy się z Ducha narodzili! Nigdy nie wiadomo dokąd pójdą, ani skąd przyjdą, bo oni nieustannie szukają woli Boga! Nie zakłada to oczywiście braku pomyłek, zrobionych po drodze błędów czy poniesionych porażek. Jest w tym jednak pragnienie ciągłego wchodzenia w miłość, żeby tę Jezusową miłość dawać na wszystkie sposoby. Jak piszę to, to aż od stóp do głów ogarniają mnie ciarki i przypominają mi się te różne historie gdy... co jakiś czas przychodziła jakaś kolejna osoba „nowonarodzona” (tak mówię o tych, którzy „gadają już z Jezusem”). Proszę księdza jest zima tyle śniegu! Zorganizujmy kulig dla ministrantów? - Dobrze, a co ja mam zrobić? - Ksiądz ma tylko ogłosić i przyjechać, wszystko inne ogarniemy! - Proszę księdza koncert będzie? - Koncert? - Tak, ja TIRa dam swojego jako scenę. Na nim zróbmy ten koncert, proszę księdza – dobrze? Całą książkę można napisać opisującą właśnie tego typu podpowiedzi. To o czym cały czas mówimy zawiera się w prostych słowach: będziesz miał skarb w niebie jeśli oddasz mi to, o co cię proszę. Jeśli ty dasz Mi trochę, Ja dam ci więcej. Jeśli ty dasz Mi więcej, Ja dam ci wszystko. Jeśli ty dasz Mi wszystko, Ja dam ci Siebie…( Święta Tereska od Dzieciątka Jezus). Nie ma hojniejszego dawcy od Tego, który jest naszym Przewodnikiem. On nas leczy i daje inspiracje! Biedny był ten człowieczek (którego życie rozważamy), ponieważ usłyszawszy te słowa odszedł zasmucony bo lękał się, że straci to, co tak bardzo bał się podarować. Bał się. Dzisiaj wielu ludzi boi się tego, żeby zamknąć sklep lub zakład pracy w niedzielę. To tak wielka strata – krzyczy świat! Mój kolega, który w Białej Podlaskiej prowadził sieć sklepów, walczył ze sobą przez rok, prosząc Boga by mu dopomógł podjąć dobrą decyzje. W końcu stwierdził: Jeżeli Pan domu nie zbuduje, to na próżno trudzą się ludzie. Tak, jak się okazało po zamknięciu sklepów w niedzielę (wbrew oczekiwaniom świata), nie tylko nie stracił – ale wręcz zyskał!

Co z tego, że możesz całe życie możesz oszczędzać nie pamiętając o Bogu? Mój kolega (zupełnie inny), oszczędzał właśnie całe życie i mieszkanie mu się spaliło w jednej chwili. Wszystko stracił! Możesz oszczędzać całe życie, a Pan Bóg powie: Skarbie, no w ogóle się nie rozumiemy, w ogóle nadajemy na innych falach. Muszę dopuścić to cierpienie, chorobę, żebyś zaczął myśleć o wieczności. Przeważnie wtedy sobie o mnie przypominasz… No tak, Jemu nie zależy najbardziej na tym, co my mamy, kim my jesteśmy, na naszym zdrowiu czy na naszym powołaniu! To wszystko to są marginalne sprawy, to wszystko przeminie. Jemu najbardziej zależy na nas! Tu chodzi o wieczność, WIECZNOŚĆ. U Boga wszystko jest nastawione na to by być z nami na zawsze w niebie! 

Czytany 4089 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 10 grudzień 2015 10:45
Share this article

About author

ks. Rafał Jarosiewicz
Zaloguj się, by skomentować
Top