Artykuły

Obietnice Boga #5 - Moda na niepamięć

Ciągle się łapię na tym, że mam problemy z pamięcią. Chodzę nieustannie z notatnikiem i zapisuję. Mało tego, ta moda na zapominanie rozrasta się w zastraszającym tempie. Czego dotyczy ten problem? Zaraz wyjaśnię. Spotykam ludzi z nieustannym pytaniem na ustach: „Dlaczego Bóg jest tak daleki, tak nieobecny?”.

 

Czyli uczucia i de facto jakieś sytuacje, które te uczucia potwierdzają, stanowią dla nas absolutne potwierdzenie tego, że Bóg nas zostawił i się nami nie zajmuje. Przypomina mi się ten fragment Ewangelii, gdzie ziarno pada między ciernie, na drogę i na skałę, i nie ma szans wydać owocu. Moja niepamięć stała się dla mnie uciążliwa, bo Bóg domagał się owoców, a ja i moja czcigodna osoba stawiały Mu opór. No właśnie, co z tą glebą? Co z miejscem na przyjęcie Słowa Boga? Jestem ostatnio ogromnie poruszona Psalmem 103. I właśnie jego słowa natchnęły mnie, by codziennie ćwiczyć swoją pamięć. „Uwielbiaj duszo moja Pana i całe moje wnętrze – Jego święte imię. Uwielbiaj duszo moja Pana i nie zapominaj o tym, co dobrego ci uczynił.” I uwaga, to cała lista czynów Boga:

- On przebacza wszystkie Twoje winy.
- Leczy wszystkie Twe słabości.
- On ocala od zguby Twe życie.
- Wieńczy Cię łaską i zmiłowaniem.
- On syci dobrami Twe siły, Twa młodość odnowi się jak u orła.
- Pan dokonuje czynów sprawiedliwych.
- Skrzywdzonych bierze w obronę.
- Nie postępuje według grzechów naszych, nie odpłaca nam według naszych nieprawości.

Jak to się przekłada na codzienne życie? W sumie bardzo prosto. Czasami żyjemy tym, że komuś coś zawdzięczamy, bo np. pożyczył nam pieniądze, dopomógł w rozwiązaniu problemu, uczynił coś znaczącego dla nas. I potrafimy mu zaufać, okazać wdzięczność, szacunek. Jeśli chodzi o Boga, stale mamy jakieś niejasne wymagania, co Bóg powinien zrobić, przy całkowitej lub częściowej ignorancji tego, co On już zrobił. Popatrzmy na listę, którą ukazuje Psalm 103. To nie są wcale mało znaczące sprawy: przebaczenie, uleczenie, ocalenie, nasycenie, obrona – można rzec „wow”. A jednak jakoś po twarzach i braku zadowolenia z życia osób wierzących tego nie widać. Kiedyś czytałam niezwykłą opowieść. Zacznę standardowo, ale bez tego bajka nie jest bajką.

Za górami, za lasami, za rzekami mieszkała księżniczka. Był już czas jej zamążpójścia, ale choć kandydatów było wielu, żaden nie przypadł jej do gustu. Na dodatek księżniczka zażyczyła sobie, że tylko ten, kto przyniesie jej czerwoną różę, może być jej mężem. Problem w tym, że w całym królestwie, ani w innych królestwach nie było czerwonej róży, tylko białe. Zakochał się w księżniczce pewien biedny chłopak. Pomimo jej kapryśnej natury on kochał ją bezgranicznie. I chciał dla niej znaleźć tę czerwoną różę. Kiedy tak samotnie siedząc w lesie, głośno ze sobą dyskutował, jego słowa usłyszał słowik.
Zapytał go:
- Co cię tak martwi?
- Zakochałem się w pięknej księżniczce, ale ona nigdy nie będzie moją żoną, bo zapragnęła, by kandydat na męża przyniósł jej czerwoną różę, ale w całym królestwie nie ma czerwonej róży. Są tylko białe.
- A bardzo kochasz tę księżniczkę?
- Bardzo
- To może ona da się przekonać, że ta czerwona róża nie jest aż tak ważna, skoro na tej ziemi jest ktoś, kto ją tak kocha?
- Niestety ona powiedziała, że dowodem miłości będzie czerwona róża.
Młodzieniec wzdychał do ukochanej, która domagała się od niego spełnienia swojego życzenia. Widząc to wszystko, słowik zaproponował:
- Chłopcze, przynieś białą różę, a ja, skoro to dla ciebie tak ważne, zgadzam się, by ją zabarwić moją krwią. Wtedy stanie się ona czerwona i będziesz mógł ożenić się z księżniczką. Początkowo młodzieniec nie zgadzał się, ale potem uległ namowom słowika, bo bardzo kochał księżniczkę. Ptaszek oddał swoje życie, po to, by zakochany mężczyzna mógł poślubić swoją ukochaną. Kiedy zaniósł z przejęciem różę królewnie, ona na nią spojrzała i powiedziała:
- Teraz już nie chcę czerwonej róży, chcę żółtą. Czerwień już mi się nie podoba.

Morał z tej historii jest taki, że czasami zachowujemy się jak rozkapryszone księżniczki, stawiając swojemu Bogu ultimatum: jeśli mnie kochasz, to zrób to lub tamto. I w rezultacie to i tak nie przynosi nam zadowolenia.

Jak się leczyć z niepamięci? Trzeba podjąć konkretne ćwiczenia. Na przykład wypisać sobie listę tego, co Bóg mi uczynił, od uratowania od grzechu po już bardziej osobiste konkrety. Na mnie to działa. Bardzo. Ale i tak długa droga przede mną, by wyleczyć się z niepamięci.

Magdalena Plucner

Czytany 3716 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 08 grudzień 2015 14:04
Share this article

About author

Magdalena Plucner
Zaloguj się, by skomentować

STREFA WIDZA

  • VOD - oglądaj
  • Jezus na Stadionie 2015 PROMO
  • Jezus na Stadionie 2015 RETRANSMISJA
  • Kazania, konferencje, nauczania
  Niedziela Uwielbienia, luty 2017, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, luty 2017, Katedra
  Niedziela Uwielbienia, luty 2017, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, luty 2017, Katedra
  Niedziela Uwielbienia, styczeń 2017, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, styczeń 2017,
  Niedziela Uwielbienia, styczeń 2017, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, styczeń 2017,
  Niedziela Uwielbienia, grudzień 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, grudzień 2016,
  Niedziela Uwielbienia, listopad 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, listopad 2016,
  Niedziela Uwielbienia 13 listopada 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania 13 listopada
  Niedziela Uwielbienia 9 października 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania 9
  Niedziela Uwielbienia 9 października 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania 9
  Wieczór Chwały 19 czerwca 2016, Katedra warszawsko-praska   Wieczór Chwały 19 czerwca 2016, Katedra
  Wieczór Chwały 19 czerwca 2016, Katedra warszawsko-praska   Wieczór Chwały 19 czerwca 2016, Katedra
  Wieczór Chwały 17 kwietnia 2016, Katedra warszawsko-praska   Wieczór Chwały 17 kwietnia 2016, Katedra
  • 1
  • 2
  • 3
Top