Świadectwa

Świadectwa - czyli konkretne doświadczenia różnych osób, którzy podzielili się tym, jak spotkali Boga w swoim życiu.  Zapraszamy do nadsyłania świadectw zarówno z rekolekcji, jak i ze spotkań Pana Boga w życiu codziennym.

Szczęść Boże,

Mam na imię Joanna, zgłosiłam się na wolontariusza na spotkanie "Jezus na stadionie 2015".

W lipcu 2008 r wyszłam za mąż. Tak, jak większość małżeństw, pragnęliśmy potomstwa. Niestety nie udawało się... Rozpoczęliśmy leczenie wykonując pierwsze badania w 2009r, a następnie w 2010r. Udaliśmy się do kliniki Novum w Warszawie. Pan doktor oglądając nasze wyniki powiedział, że z naszymi wynikami to tylko inseminacja, a później in-vitro. Nie poddawaliśmy się, zaczęliśmy szukać pomocy u innych lekarzy. W sierpniu 2010 r zmarła na raka moja matka chrzestna. Wczesną jesienią okazało się, że mój brat ma czerniaka złośliwego. W listopadzie 2010r zginęła moja mama w wypadku samochodowym. Odsunęliśmy nasze leczenie na chwilę, bo nie miałam do tego głowy. Po jakimś czasie wróciliśmy z moim mężem do leczenia, skupiając sie głównie na leczeniu mojego męża bo taka była diagnoza lekarzy. W grudniu w 2012r pojechaliśmy pierwszy raz do kliniki naprotechnologii 'Napromedica' w Białymstoku. Pan dr. Wasilewski zrobił na nas ogromne wrażenie.

Niestety w styczniu 2013r zmarł mój brat... Zrezygnowałam z leczenia w Białymstoku, bo uważałam, że nie mam teraz głowy do jakichś obserwacji i naklejek. Niedługo po śmierci mojej mamy, przeprowadziliśmy sie z mężem nad morze, gdzie znalazłam ginekologa, który wykonał mi w lutym 2014r badanie HSG - badanie drożności jajowodów. Wynik był zły - jeden jajowód zamknięty, niedrożny, drugi drożny z licznymi zrostami. Usłyszałam od mojego lekarza: jest pani idealną pacjentką na in-vitro. Załamałam się...

Wysłałam moje wyniki do znajomej pani profesor ginekolog i też usłyszałam słowa: tylko in - vitro. Koleżanka podała mi namiary na świetnego profesora w Warszawie i pojechałam z wynikami do niego... Również usłyszałam - in-vitro. Mając nadzieję, że usłyszę słowa, że in-vitro nie jest złe, poszłam do młodego księdza w mojej parafii, by spytać go o zdanie, co mam zrobić... Ale on powiedział, że ten 'zabieg' jest bardzo zły i że go nie popiera, bym spróbowała naprotechnologii. Ja upierałam się, że w klinice naprotechnologii byłam i że co oni mogą mi pomóc, jeśli tylu lekarzy mówi, że tylko in-vitro... Ten ksiądz namówił nas, byśmy zaczęli uczęszczać na Msze Święte z modlitwą o uzdrowienie...

Jak było to tylko możliwe, to brałam udział w takiej Mszy Świętej. W 2014 r byłam kilka razy na spotkaniu otwartym u o. Daniela na Przeprośnej Górce... W międzyczasie zaczęliśmy z mężem zastanawiać się nad adopcją i nawet pojechaliśmy do ośrodka adopcji w Łodzi.

Byłam już prawie zdecydowana ... Wkrótce po tym spotkaniu mój mąż poznał wspaniałego człowieka na Podlasiu i zostaliśmy przez nich zaproszeni do siebie. Z wielką niechęcią pojechałam... Okazało się, że to wspaniali ludzie i zaprosili nas na spotkanie "Wiara w biznesie"... Oczywiście też nie chciałam jechać, ale pojechaliśmy, a tam....niespodzianka! Jednym z prelegentów był nasz lekarz z Białegostoku! Miałam okazję z nim porozmawiać w 'cztery oczy' i spytać go o moje wyniki HSG. Powiedział bym przyjechała do niego do kliniki, bo lepsza jest laparoskopia, jeśli chodzi o badanie drożności jajowodów. Pojechaliśmy w styczniu 2015r... Dał mi skierowanie na laparoskopię i histeroskopię...

W marcu 2015r zmarł mój tata... Chciałam znowu to sobie odpuścić, ale jak jeszcze byłam u taty w szpitalu i powiedziałam mu, żeby się nie wygłupiał, bo ma jeszcze zostać dziadkiem moich dzieci, to odpowiedział, że ja to się za to zabieram jak... (Miał na myśli, że tak długo to trwa). To było motywacją, by mimo żałoby i wielu zmartwień z tym związanych zrobić zabieg laparoskopii i histeroskopii w prywatnej klinice w Białymstoku - oczywiście polecona przez pana dr Wasilewskiego. Zabieg miałam 1 kwietnia, a kolejną wizytę w Napromedica miałam wyznaczoną na 1 czerwca.... Właśnie w dzień dziecka usłyszeliśmy słowa: gratuluję, wszystko jest dobrze, serduszko już bije...

Czekaliśmy na tę wiadomość 7 lat... Chwała Panu!

 

Wiem, że moja historia jest dość długa i może za dużo w tym Informacji, ale wierzę, że Pan Bóg chce, bym o tym opowiadała, gdyż tak wiele małżeństw ma problemy z poczęciem dziecka...

Naprawdę nie myślałam, że tak szybko uda nam się począć dzidziusia.

Jestem obecnie w 7 tygodniu ciąży...

 

Z Panem Bogiem!

 

Joanna

Witajcie kochani, byłam a na spotkaniu z ojcem Bashobora w 2013 roku, minęło ponad 2 lata od pierwszego spotkania z nim. Właśnie wtedy stał sie chyba największy cud mojego życia. Będąc w chorym związku z chłopakiem Jezus pozwolił mi sie uwolnić z tego toksycznego związku. Poczułam Jego miłość do mnie i wtedy też usłyszałam o misji pójścia za Nim i bycia mu wiernym, ponieważ Jezus mi jest wierny do tej pory.

Kolejną rzeczą, którą chciałam opisać po spotkaniu w Warszawie, to Bóg wyleczył mnie z depresji, na która cierpiałam od dzieciństwa. W tym momencie funkcjonuje normalnie.

Po trzecie, Bóg pozwolił mi pokonać moje leki starania sie o pracę za granicą, ponieważ sytuacja mnie zmusza do wyjazdów. W tym momencie pracuję i jestem szczęśliwa.

Po czwarte, po spotkaniu z Jezusem na stadionie Bóg dał mi kochanego mężczyznę, który nie widzi po za mną świata, a ja po za nim, ale teraz już wiem, że w moim życiu dzieją sie wielkie cuda dzięki Jezusowi. Chwała Tobie, Panie :)

Marta

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus,

Mam na imię Aldona. Dzięki Bogu mogłam w 2013 roku i 2015 roku uczestniczyć w rekolekcjach Jezus na stadionie. Pomijam trud podróży, nieprzespane noce, bo Jezus jest tego wart!

Moje świadectwo jest nietypowe, bo na rekolekcjach nie doznałam uzdrowienia fizycznego, wewnętrznego, nie miałam też daru łez, daru radości, spoczynku w Duchu Świętym, nie umiem modlić się w językach...

Po prostu tam byłam i cieszyłam się z obecności Jezusa. Jednak na rekolekcjach uwielbiając Boga wznosiłam ręce tak wysoko, jak nigdy dotąd. Zawsze myślałam sobie, że nie dam rady podnieś rąk - obu na raz w górę ponad głowę, mimo że bardzo chciałam, jakoś tak mocno sobie to wmawiałam, że uwierzyłam w to. Po części bardzo się krępowałam tak uwielbiać Boga i to też mnie paraliżowało. Ręce rozkładałam tak, jak Księża na "Ojcze nasz", ale nisko i tak kurczowo trzymałam je przy tułowiu, jak jakieś zagubione pisklątko. 

18 lipca stało się inaczej, obie ręce szły w górę. Najpierw tak dla próby, myślę sobie podniosę lewą rękę, potem prawą, a później poszły obie ;-)

Wiem, że moje świadectwo może się wydawać niczym specjalnym, w porównaniu z innymi, a nawet nie nadającym się na świadectwo, ale dzielę się tym, co się stało. Uwielbiałam Jezusa tak, jak umiem i Chwała Panu, że chwycił moje ręce i podniósł do góry zabierając jakiś wstyd, krępację czy lęk przed takim uwielbianiem Go☺

Mimo, że do przesady jestem zamkniętym w sobie człowiekiem i nie lubię tłumów, to pojechałam na rekolekcje, gdzie były tysiące braci i sióstr i śpiewałam mimo, że nie jest to moja mocna strona i za to też Chwała Panu☺

Szkoda, że takie rekolekcje są raz w roku. Wiem, że nie chcę żyć bez Boga i nie chcę budować swojego szczęścia bez Niego. Dziękuję Bogu, Maryi, Duchowi Świętemu i mojemu Aniołowi Stróżowi. "...Ja nie zapomnę o tobie. Oto wyryłem cię na obu dłoniach..." Iz 49, 15-16

Aldona

Witam, mam na imię Łukasz, uczestniczyłem w tegorocznych rekolekcjach "Jezus na Stadionie", modliłem się i uwielbiałem JEZUSA, dopiero teraz uświadomiłem sobie, że wtedy zostałem uzdrowiony od pornografii i masturbacji. Od momentu rekolekcji nie mam już z tymi grzechami problemu, wyrzekłem się ich, a Pan mnie uzdrowił. CHWAŁA PANU!!!

Łukasz

Jesteśmy małżeństwem od 2009 roku, od początku pragnęliśmy zostać rodzicami. Niestety nie mogliśmy zajść w ciążę i po około 2 latach od ślubu stwierdziliśmy, że musimy skorzystać z pomocy lekarzy i wtedy zaczęła się długa, bardzo trudna dla nas droga...

Ojciec powiedział, że są wśród nas tacy, którzy modlą się za najbliższych, którzy piją i że Jezus wie o tym i pomaga...

Strona 3 z 11

STREFA WIDZA

  • VOD - oglądaj
  • Jezus na Stadionie 2015 PROMO
  • Jezus na Stadionie 2015 RETRANSMISJA
  • Kazania, konferencje, nauczania
  Niedziela Uwielbienia, luty 2017, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, luty 2017, Katedra
  Niedziela Uwielbienia, luty 2017, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, luty 2017, Katedra
  Niedziela Uwielbienia, styczeń 2017, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, styczeń 2017,
  Niedziela Uwielbienia, grudzień 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, grudzień 2016,
  Niedziela Uwielbienia, styczeń 2017, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, styczeń 2017,
  Niedziela Uwielbienia, listopad 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, listopad 2016,
  Niedziela Uwielbienia 13 listopada 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania 13 listopada
  Niedziela Uwielbienia 9 października 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania 9
  Niedziela Uwielbienia 9 października 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania 9
  Wieczór Chwały 19 czerwca 2016, Katedra warszawsko-praska   Wieczór Chwały 19 czerwca 2016, Katedra
  Wieczór Chwały 19 czerwca 2016, Katedra warszawsko-praska   Wieczór Chwały 19 czerwca 2016, Katedra
  Wieczór Chwały 17 kwietnia 2016, Katedra warszawsko-praska   Wieczór Chwały 17 kwietnia 2016, Katedra
  • 1
  • 2
  • 3
Top