Artykuły

Czas na modlitwe ?

Byłem świadkiem rozmowy o modlitwie, podczas której usłyszałem wypowiedź o wyrzutach sumienia z powodu zaniedbywania regularnej modlitwy. Słowa, które tam padły nie tylko mnie dotknęły, ale zaniepokoiły. Niepokój wyniknął z tego, że zaczęła męczyć mnie następująca myśl: jeśli brak kontaktu z Bogiem wzbudza poczucie winy wobec Niego, to oczywiste jest, że w pierwszym odruchu nie popchnie mnie to do kontaktu z Nim, a nawet jeśli podejdę do modlitwy, to ze smutkiem i poczuciem winy z powodu wcześniejszego jej zaniedbania.

Jak więc mam kształtować swoją postawę wobec modlitwy?

Przez długi czas próbowałem ustalić dobrą i spójną postawę wobec modlitwy, trwać w niej i rozwijać ją. Potrafię planować rzeczy, ale zaplanowanie czasu na rozmowę z Panem Bogiem, przerosło mnie całkowicie. Planowałem różne pory modlitwy, jak najbardziej godząc to z innymi zajęciami. Zmieniałem też formę modlitwy myśląc, że w ten sposób sam siebie zachęcę. Motywowałem się tym, co dobrego dla mnie i dla innych ludzi wyniknie z mojej modlitwy. Zadbałem, żeby do modlitwy podejść wypoczętym, żeby mi nikt nie przeszkadzał, żebym nie ulegał żadnym rozproszeniom. Wreszcie prosiłem Boga, by wlał we mnie chęć do modlitwy. W moim życiu nie było chyba jeszcze nic, do czego dołożyłbym takich starań i jednocześnie poniósłbym taką porażkę jak przy modlitwie. Nie mając żadnych pomysłów na to, jak pójść do przodu, trwałem jakiś czas w takim stanie, doświadczając nieustannie uczucia, że moja modlitwa jest po prostu słaba. Do tego doszło poczucie winy z tego, że muszę się przymuszać do modlitwy, że nie wypływa z mojego serca. W pewnym momencie nastąpił niesamowity przełom. W jednej chwili zrozumiałem, że problemem było niewłaściwie postawione pytanie. Pytałem przecież o postawę wobec modlitwy, zamiast postawę wobec Boga. Najdziwniejsze jest to, że o Bogu zawsze myślałem w kontekście relacji miłości, a jednocześnie modlitwę próbowałem rozwijać w oderwaniu od tej relacji.

Nieustannie razem

Przecież z żoną, dziećmi, przyjaciółmi i innymi ludźmi nie mam ustalonego czasu rano czy wieczorem i nie jest mi z tym źle. Rozmawiam i spędzam czas z ludźmi zależnie od relacji i potrzeby w ciągu całego dnia, ciesząc się przy tym naszą wspólną obecnością.  Z Bogiem przecież łączy mnie znacznie więcej niż z ludźmi. Czemu miałbym ograniczać nasze rozmowy do ściśle wyznaczonego czasu wieczorem czy rano? Drugą sprawą jest to, że z ludźmi przebywam określoną część doby, podczas gdy Bóg jest przy mnie cały czas. W momencie, gdy uświadomiłem sobie tę prawdę, zrozumiałem, że Bóg jest ze mną nieustannie, że w każdej chwili dnia lub nocy mogę cieszyć się Jego obecnością, mówić do Niego, słyszeć Go. Jakby mało było tego, że całodobowo Bóg jest przy mnie, to nie zapominajmy, że jest w trzech osobach i z każdą z Jego osób mogę mieć indywidualną relację. Jak w takiej sytuacji mógłbym pod wieczór kłaść się i wyrzucać sobie, że po całym kolejnym dniu spędzonym w Jego obecności, zabrakło jeszcze wieczornego rytuału piętnastominutowej modlitwy?

A jednak

A jednak zdarza się, że coś idzie nie tak. Mówię o sytuacji, gdy Bóg jest przy mnie i czeka, a ja przez cały dzień nie odezwę się do Niego, nie posłucham Go, nie zajrzę do Słowa, nawet o Nim nie pomyślę. Zdarza się, że ulegnę wrażeniu, że ilość pracy i obowiązków w danym czasie jest ważniejsza niż mój Stwórca. To są sytuacje, gdy daje się przytłoczyć światu. Nie wynika to z mojej złej woli, ale zwyczajnie z ułomności. W takim przypadku modlitwa zaplanowana w czasie jest rzeczywiście taką ostatnią deską ratunku – ratunku przed całkowitym brakiem doświadczenia Jego miłości. I tę poranną lub wieczorną modlitwę rzeczywiście warto wprowadzić. Jest jednak znaczna różnica względem mojej poprzedniej postawy. Teraz wiem, że zaplanowana regularna modlitwa jest naprawdę dobra, ale nie jako podstawa relacji z Bogiem, lecz jako zupełnie ostateczne awaryjne rozwiązanie w przypadku, gdyby zdarzyło się, że w jakimś dniu znowu o Nim zapomnę. Analogią do tego jest życie rodzinne. Jak budujemy relacje w rodzinie? Mieszkamy ze sobą, spędzamy czas, robiąc różne rzeczy rozmawiamy, pytamy się, śmiejemy się, jemy razem. Robimy też wiele rzeczy poza rodziną, ale potem przeżywamy to ponownie dzieląc się z bliskimi. I to jest normalne. Dla kontrastu wyobraźmy sobie teraz, że relacja z rodziną wygląda tak, że 20 minut z rana i wieczorem mamy tylko czas dla siebie, a przez resztę doby po prostu przestrzegamy wspólnych zasad i poza tym nie mamy ze sobą nic wspólnego. Gdy tak postawimy sprawę, widać od razu nienormalność sytuacji i niemożliwość stworzenia głębszej relacji.Oczywiście prawdą jest, że często, gdy relacji nie ma w ogóle, to te 20 minut o stałej porze będzie dobrym początkiem, żeby w nią wejść. Oczywiste jest jednak, że przebywanie z Bogiem w dwóch krótkich przedziałach czasowych w skali doby nie zapewni głębszej relacji. W końcu całą resztę doby spędzimy ze światem. Dlatego moim dążeniem jest nieustanne przebywanie z Bogiem i z NIM moje poruszanie się w świecie. Takie podejście zupełnie zmienia perspektywę, ponieważ przy takim spojrzeniu nie ma rzeczy, które mnie zaangażują tak, by oddzielać od Boga. Kończąc, dziękuję Bogu za to, że dał mi takie doświadczenia i tak mnie prowadził w temacie modlitwy. Nie tylko dlatego, że mogę być bliżej Niego, ale również dlatego, że to nowe spojrzenie przekłada się także na relacje międzyludzkie, które były do tej pory moją słabą stroną. Dziękuję Bogu również za miłość i mądrość, jaką daje mi codziennie, gdy modlę się Słowem Bożym. Chwała Tobie Panie.

Leszek Tarasewicz
artykuł pochodzi z Magazynu Chrześcijańskiego Hbr 4,12

Czytany 3648 razy Ostatnio zmieniany środa, 09 grudzień 2015 10:28
Etykiety
Share this article

About author

Leszek Tarasewicz
Zaloguj się, by skomentować

STREFA WIDZA

  • VOD - oglądaj
  • Jezus na Stadionie 2015 PROMO
  • Jezus na Stadionie 2015 RETRANSMISJA
  • Kazania, konferencje, nauczania
  Niedziela Uwielbienia, luty 2017, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, luty 2017, Katedra
  Niedziela Uwielbienia, luty 2017, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, luty 2017, Katedra
  Niedziela Uwielbienia, styczeń 2017, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, styczeń 2017,
  Niedziela Uwielbienia, styczeń 2017, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, styczeń 2017,
  Niedziela Uwielbienia, grudzień 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, grudzień 2016,
  Niedziela Uwielbienia, listopad 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, listopad 2016,
  Niedziela Uwielbienia 13 listopada 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania 13 listopada
  Niedziela Uwielbienia 9 października 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania 9
  Niedziela Uwielbienia 9 października 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania 9
  Wieczór Chwały 19 czerwca 2016, Katedra warszawsko-praska   Wieczór Chwały 19 czerwca 2016, Katedra
  Wieczór Chwały 19 czerwca 2016, Katedra warszawsko-praska   Wieczór Chwały 19 czerwca 2016, Katedra
  Wieczór Chwały 17 kwietnia 2016, Katedra warszawsko-praska   Wieczór Chwały 17 kwietnia 2016, Katedra
  • 1
  • 2
  • 3
Top