Wydrukuj tę stronę

Świadectwa

Bóg jest wszystkim, czego pragnę

Po tych rekolekcjach pragnę wszystkim mówić, że Pan Bóg istnieje i nas kocha!! Moje życie diametralnie się zmieniło. Szukam Boga w myślach, w modlitwie, w Biblii, w książkach, w codziennym życiu.

 Witam, wiem, że minęło sporo czasu, ale chciałabym również opisać swoje doświadczenie z perspektywy czasu, bo dziś wiem, że Pan dokonał uzdrowienia mojej duszy :-)

Na spotkanie,  jak wiecie, przybyło prawie 60 tys. ludzi.  Przyznam, iż szłam na to spotkanie nie zdając sobie sprawy, czego będę świadkiem i co przeżyję. Nie wiele wiedziałam o o. Bashoborze i sama byłam wtedy daleko od Boga. Nie wiedziałam nawet, co to jest modlitwa o uzdrowienie. Jednak czułam w sercu, że ja po prostu muszę tam być. Teraz wiem, że było to wezwania Pana :-)

Na początku była wspólna modlitwa różańcowa, śpiewy a następnie rozpoczęły się rekolekcje o. Bashobora oraz modlitwa o uzdrowienie. Nie mam słów, aby opisać do końca, co się tam działo. Na początku wszyscy stanęliśmy z rękami ku Bogu, aby prosić Ducha Świętego, aby na nas zstąpił. Zamknęłam oczy i starałam się z całych sił i z całego serca, aby Bóg mnie usłyszał w myślach. Nastała cisza. A ja po chwili poczułam niesamowite, najszybsze jakie w życiu miałam, bicie serca. Brakowało mi oddechu. Nie wiedziałam, co się ze mną dzieje.  Poczułam, że jedną rękę mi trochę „wykręca”. Nagle straszliwie się przestraszyłam. Zamknęłam oczy. Tak, bałam się patrzeć i słuchać tego, co działo się z innymi. Najpierw modliłam się do Pana, abym tylko nie musiała przechodzić przez takie męki. Po chwili poczułam w moich dłoniach niesamowite ciepło, którego nie jestem w stanie opisać. To co czułam, co przenikało mnie wtedy podczas modlitwy, jest nie do opisania. Czułam, że to, co we mnie wstępuje, jest tak przeogromne, że nie jestem w stanie tego ogarnąć. Byłam przestraszona i moje wnętrze jakby nie dawało rady funkcjonować. Ciężkie to do opisania. Teraz rozumiem co znaczy, gdy Pan Jezus mówi „NIE LĘKAJCIE SIĘ”. Gdy skończyliśmy się modlić, strasznie płakałam. Dziękowałam Panu, że nie nastąpiła u mnie „manifestacja ciała”. Nadal czułam taki niepokój w sercu i wydaje mi się, że były to wszystkie złe żale, może nawet duchy, które mnie opuszczały dzięki Panu.
Później modliliśmy się jeszcze dwa razy modlitwą o uzdrowienie, ale dla mnie już każda kolejna modlitwa była spokojniejsza. Poddałam się całkowicie Panu i w myślach powiedziałam, że jeśli jednak jest konieczna taka droga uzdrowienia, czyli manifestacja ciała, aby mnie uwolnić od złego, to proszę go o pomoc. Za trzecim razem poczułam najmocniej ciepło w moich dłoniach. Poczułam DUCHA ŚWIĘTEGO!!! I wierzę, że Pan Jezus mnie kocha. Ja nie pojmuję jeszcze do końca tej miłości, bo chyba nikt z nas nie jest w stanie jej pojąc dopóki nie spotka się z Panem.

Po tych rekolekcjach pragnę wszystkim mówić, że PAN BÓG ISTNIEJE I NAS KOCHA!!! Moje życie diametralnie się zmieniło :-) Szukam Boga w myślach, w modlitwie, w Biblii, w książkach, w codziennym życiu. Teraz już nie wyobrażam sobie życia bez miłości Pana. A najwspanialsze uczucie, za które każdego dnia dziękuję Panu, to tęsknota za Nim. Wiem, że to dziwnie brzmi, ale tak bardzo tęsknię za Panem i nie mogę się doczekać spotkania z Nim. Teraz każde przyjęcie Komunii Świętej przeżywam zupełnie inaczej. Wiem, że jeszcze wiele muszę się nauczyć, zrozumieć i wiem też, że życie nie zawsze będzie dla mnie łagodne i miłe, ale wierzę i modlę się, aby Pan był cały czas przy mnie, a wszystko przetrwam. Bo z Nim mogę wszystko a sama nic... I to dopiero teraz rozumiem. Ja jestem niczym bez Boga. A Bóg jest wszystkim, czego pragnę.

Jeśli tylko człowiek szczerze pokocha Pana Boga, On go nigdy nie zostawi. Bóg nas widzi i wysłucha, tylko musimy Mu całkowicie zaufać i być szczerzy, bo On widzi wszystko. Ja dziękuję Panu za to, że dał mi szansę się prawdziwie nawrócić. Przynajmniej takie mam odczucie, że to jest prawdziwe nawrócenie.

Z Panem Bogiem

Marlena

Czytany 2887 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 08 grudzień 2015 13:40
Share this article

About author

Joanna Nowak
Zaloguj się, by skomentować