Świadectwa

To takie uczucie, że nie potrzebujesz już niczego innego.

Cześć wszystkim J

Pragnę podzielić się tym, co mnie spotkało w ostatnich dniach 18 - 19 lipca 2015r.

A mianowicie byłem w Warszawie na rekolekcjach, które odbyły się na Stadionie Narodowym. Głosił je katolicki kapłan z Ugandy o. John Bashobora.

A więc napiszę w wielkim skrócie, co tam się działo i co mnie spotkało. Zaraz na początku podczas modlitwy do Ducha Świętego, wszyscy (cały stadion) śpiewaliśmy na chwałę Boga. Nagle z tej ogromnej radości i dziękczynienia zacząłem płakać, zapewne nie tylko mnie dotknął Bóg płaczem (po raz pierwszy dotknął mnie tak w Rzeszowie podczas modlitwy wstawienniczej), cudowne uczucie, płacz radości i uwolnienia, płacz, przez który dotykał swoją niezgłębioną Miłością Duch Święty J Ktoś pomyśli, że gadam głupoty i nie wiem, co wymyślam, ale ktoś, kto tego nie próbował i nie doświadczył, nie może mówić, że to głupoty. Dla mnie było to niesamowicie piękne odczuwanie Pana Boga J

(…) Pomijając wiele zdarzeń, dojdę teraz do końcowej fazy rekolekcji. A więc przez wiele godzin byłem potem zawiedziony i smutny, że nie działy się jakieś większe rzeczy. Chciałem odczuwać więcej i więcej… ale były chwile, że zasypiałem podczas kazań… nie czułem się z tym dobrze. Martwiłem się, że źle przygotowałem się na te rekolekcje i nie otworzyłem się odpowiednio na Pana Boga. Ale podczas ostatniego punktu rekolekcji, który zaczął się około 20.00 - Adoracja Najświętszego Sakramentu i modlitwa o uzdrowienie prowadzona przez ojca Bashoborę, wydarzyły się Wielkie Rzeczy! :D

Podczas Adoracji Najświętszego Sakramentu, czyli Pana Jezusa, wiele ludzi zostało uzdrowionych z różnych chorób, kilkoro ludzi padło w Spoczynku w Duchu Świętym, a w pewnych momentach było słychać niesamowity śmiech ludzi. To był wyjątkowy śmiech, natchniony Duchem Świętym, słychać było charakterystyczne głośne śmiechy, których nie sposób opanować, w ten sposób ujawnia się Duch Święty i daje ludziom odczuwać ogromną radość! :D Sam tego nie przeżyłem, tylko widziałem i słyszałem. Mnie po raz kolejny Bóg dotknął płaczem i siłą, aby jeszcze głośniej śpiewać na cześć Pana! Odczuwałem wtedy Jego Wielką Miłość do każdego z nas. To takie uczucie, że nie potrzebujesz już niczego… Chcesz, aby to trwało jak najdłużej! J To CUDOWNE uczucie, wierzcie lub nie, to po prostu trzeba przeżyć i poczuć! J

A teraz pragnę podzielić się czymś równie wyjątkowym. Tym, co mnie spotkało dzień później, czyli w niedzielę 19 lipca w Olsztynie w powrocie. Wspominałem już o tym, że zawiedziony byłem, że źle przeżywam rekolekcje i nie widzę wielkich znaków, które i tak później się ukazały. Ale niesmak pozostał. Spotkanie z pewnym mężczyzną dało ogromny owoc i radość, Bóg działa i odpowiada na wszystkie nasze modlitwy, tylko nie zawsze tak, jak my chcemy, ale tak, jak On chce, bo wie, jak, kiedy i którędy ma prowadzić nasza droga J

A więc miałem jechać expressbusem z Olsztyna do Kętrzyna o 18.20. Błąkałem się po dworcu o 18.00 z nudów, miałem w ręku gazetkę z relacją z rekolekcji „Jezus na stadionie” z 2013 roku. Przeczytałem ją, były w niej świadectwa osób, które zostały uzdrowione z różnych chorób. W Internecie pewnie też o nich pisze J no i szukałem odpowiedniej osoby, której mogłem przekazać tę radosną gazetkę. Widziałem wiele pijących tam ludzi, ludzi z problemami, pogubionymi w życiu. Szukałem pośród nich. (Aaa, co ważne szukałem również kogoś takiego w Warszawie, bo już tam chciałem komuś ją dać wieczorem po rekolekcjach, podszedłem w końcu do pewnej kobiety siedzącej i sprzedającej w przy Metro Centrum jakieś kwiatki, siedziała smutna… Podchodzę z nastawieniem dania jej radości i nadziei w Bogu, ale nagle podchodzi do niej jakiś mężczyzna, chyba się znali więc powiedziałem jej tylko: „chciałem życzyć tylko miłego wieczoru J”. I odszedłem. Odszedłem z uśmiechem i zadowoleniem w sercu, że się odważyłem. To piękne uczucie dzielić się z kimś dobrocią i okazać takim ludziom choć odrobinę zainteresowania. Oni tego potrzebują, jak każdy, a szczególnie oni. Więc nie dałem jej gazetki… Wspomniałem o niej, ponieważ to był chyba znak od Boga, że to nie jej należy dać tę gazetkę, ale ktoś inny czeka na nią bardziej…) 

A więc niedziela - Olsztyn… chodzę koło dworca i rozglądam się, widzę na przystanku mężczyznę ubranego bardzo ubogo i w brudne ubranie, który siedział i pił piwo. Rozumiecie – był zagubiony totalnie. Wstydziłem się do niego podejść, bo siedzieli też tam inni ludzie, ale w końcu odważyłem się, ale patrzę, że podszedł do niego już ktoś inny i zaczął z nim rozmawiać, zbliżyłem się i słucham i oni się chyba znali, ponieważ jeden mówił, że da mu ubrania o konkretnej godzinie. Więc pomyślałem znowu, że to chyba nie on…

Już co raz mniej minut do busa, więc idę w jego stronę, nagle patrzę, a niedaleko przystanku siedzi pod drzewami jakiś mężczyzna i pije piwo. Hmm, nie chce mi się tam iść, ale pójdę! Trzecia próba, hehe, chociaż już nie szedłem z tym nastawieniem, myślałem, że coś mu się po prostu stało. Podchodzę, a on pije piwo, jest trochę pijany i nie za bardzo świeży. Czemu o tym wspominam? Dlatego, że nie należy wstydzić się, brzydzić, śmiać się z takich ludzi. Wręcz przeciwnie, nic nie zaszkodzi zagadać, może uratujesz komuś życie! URATUJESZ ŻYCIE! Może Bóg posłuży się Tobą tak, jak mną, bo wiem, że to nie był przypadek. Oto nasza rozmowa (osobista), ale chcę ją dać na to świadectwo:

Ja: - Wszystko w porządku? Coś się panu stało?

Darek: - Nie. Ale…

Ja: - Tak ?

Darek: - (dukał… może z powodu tego, że był trochę wstawiony)

Ja: - (Więc żeby złapać z nim kontakt, przedstawiłem mu się i podałem rękę)

- Bartosz jestem J

Darek: - Darek. Masz chwilę pogadać?

Ja: - Hmm, mam tylko parę minut, zaraz mam busa. A co się stało?

Darek: - (Ciężko było mu się wysłowić, ale w końcu wydobył to z siebie)

- Chodzi o pewną kobietę…

Ja: - (Musiałem przyspieszyć tę rozmowę z powodu busa, więc pytam ja)

- żona? kobieta?

Darek: - Kobieta… Taka przyjaciółka moja… Podoba mi się… Spotkałem się z nią wczoraj… Ale ona jedzie już do Niemiec…

Ja: - (widzę straszną załamkę u niego z tego powodu, nie wiem, co mu powiedzieć)

- Darek, być może ona nie jest Ci pisana, być może to nie ona… Spokojnie, to nie jest powód do załamywania się, uwierz! Smutek nic Ci nie da, nic, kompletnie NIC, nie pomoże Ci, więc nie warto się załamywać. (Opowiedziałem mu o moich przeżyciach miłosnych w skrócie żeby się nie łamał i mówię)

- Jeszcze znajdziesz sobie kobietę, mówię Ci, znajdziesz, jeszcze taką która pokocha Ciebie bardziej niż Ty ją, zobaczysz ! ! ! J

Darek: - Niemożliwe…

Ja: - Możliwe, zobaczysz! J

Darek: - Hmmm… Mam jeszcze jedno piwo, chcesz? Pogadamy jeszcze…?

Ja: - Oj, dziękuję Ci bardzo, że chcesz mi je dać, ale nie piję… (opowiedziałem mu coś ze swojego życia odnośnie alkoholu, aby go umocnić i dodałem)

- Alkohol tylko niszczy człowieka, to są tylko chwilowe przyjemności, seks, alkohol, nałogi, mówię Ci, nie znajdziesz w tym ukojenia!

Darek: - To odradzasz picie?

Ja: - Tak, odradzam, to nie przynosi nic dobrego. Wiesz co przynosi ukojenie? (pokazuje mu gazetkę z relacją z rekolekcji z 2013 roku w Warszawie „JEZUS NA STADIONIE”, specjalnie nakierowałem stronę na duży wizerunek Pana Jezusa Miłosiernego J. Pokazuję mu palcem na Jezusa

- Darek, to jest Ktoś, kto uwalnia od wszystkiego! To jest Droga do szczęścia i uwolnienia! To jest Ktoś, kto zabiera wszelki smutek! (Wyczułem w jego wzroku zwątpienie i myśl, że jestem Jehowy, albo z sekty jakiejś, więc od razu mu powiedziałem):

- Nie jestem Jehowy, jestem katolikiem. Byłem na tych rekolekcjach w Warszawie na Stadionie Narodowym, widziałem uzdrowienia i to, jak Jezus dotykał serc kilkudziesięciu tysięcy ludzi. Tutaj w tej gazetce są świadectwa osób, które zostały uzdrowione! Które zostały uzdrowione z różnych chorób, z różnych nałogów! Poczytaj! Daję Ci ją! Zobacz, to jest Ktoś, Kto uwalnia od wszelkiego złego i smutku. To jest Ktoś, Kto daje nieograniczoną miłość i radość! J

Darek: - (Darek patrzy na wizerunek Jezusa i zaczyna płakać…)

- Wiem, kto to… to Jezus Miłosierny… Modlę się do Jezusa Miłosiernego i proszę o to, aby do mnie wróciła… (Mówi wzruszony ze łzami w oczach)

Ja: - Módl się, dobrze robisz! J On wysłuchuje Twoich modlitw, odpowiada na nie, tylko nie zawsze tak, jak my chcemy. Ale ufaj Mu! J

Darek: - (Płacze…) – Ufam Mu…

Ja: - (Zaraz rusza mój bus, widzę to między drzewami, muszę iść, ale ciężko rozstać się z kimś takim…)

- Darek słuchaj, ja muszę już iść niestety, mam busa. ( Podałem Mu swoją dłoń, on uścisnął ją mocno obiema rękami, nie chciał żebym szedł. Ludzie tacy potrzebują tego odczucia, że się nikt ich nie brzydzi mimo brudu i nieładnego zapachu. Pogubili się w życiu i nie poradzi nikt sobie, jeśli ktoś nie da mu wsparcia, więc nie wolno się brzydzić, ale trzeba dać mu poznać, że jest kimś wyjątkowym, na równym ze mną! J Darek potrzebował drugiego człowieka, potrzebował rozmowy i zrozumienia i siły i nadziei. Mówię ):

- DAREK, DZIĘKUJĘ CI ZA TO SPOTKANIE. J DZIĘKUJĘ CI, DAREK, ZA TO SPOTKANIE. J

 ZOBACZ, TO NIE JEST PRZYPADEK, ŻE SIĘ TUTAJ SPOTKALIŚMY, BYĆ MOŻE BÓG NAS TAK POKIEROWAŁ, SZUKAŁEM KOGOŚ KOMU MOGĘ DAĆ TĘ GAZETKĘ I NIE ZNALAZŁEM, ALE SPOTKAŁEM CIEBIE! J DAREK… ZRÓB ZNAK KRZYŻA NA MOIM CZOLE… (DAREK ZROBIŁ ZNAK KRZYŻA NA MOIM CZOLE + Z WIELKIM WZRUSZENIEM) I JA BYŁEM PORUSZONY TYM WSZYSTKIM, ALE KIEDY Z NIM ROZMAWIAŁEM POCZUŁEM W PEWNYM MOMENCIE OGROMNĄ SIŁE DO DZIAŁANIA! DO TEGO, ABY MU POMÓC I ZAPOZNAĆ GO Z BOGIEM – Z MIŁOŚCIĄ, KTÓREJ PRAGNIE ! (stąd tyle wykrzyknikówJ)

(TERAZ JA CZYNIĘ ZNAK KRZYŻA NA JEGO CZOLE +)

- DAREK, ZAUFAJ MU, ON DAJE CI WSZYSTKO, JEST DROGĄ DO SZCZĘŚĆIA ! ! ! J

Darek: - (Dalej płakał i poprosił o modlitwę)

- Pomódl się za mnie!

Ja: - Darek, pomodlę się za Ciebie! Proszę i Ty pomódl się… (Zobaczyłem ruszający już mój bus, więc szybko musiałem pobiec do niego, zdążyłem w ostatniej chwili go zatrzymać. Strasznie żałowałem, że nie zostałem z Darkiem dłużej i że nie opowiedziałem mu, żeby płakał i nie bał się tego uczucia. Modliłem się w busie, prosząc Pana Boga, o to, aby dał mu łaskę uwolnienia i szczęścia przez ten płacz, który ja przeżywałem na stadionie. Przepraszałem, że nie pomogłem mu bardziej. Ale dziękowałem również Panu za to, że postawił nas na swojej drodze! J Za to, że mogłem podzielić się Żywym Bogiem z kimś, kto tego bardzo potrzebował! J Odmawiałem Różaniec w jego intencji i poprosiłem przez smsa 10 osób, aby pomodliły się tego dnia za Darka J Wierzę, że Bóg dotknął jego serca i dał mu ukojenie J

Nie wolno wstydzić się takich ludzi, którzy są zagubieni, wyglądają niechlujnie! Oni są potrzebni nam, tak samo my im. Dzisiaj znowu to zrozumiałem ;) Mam ogromną nadzieję i wierzę, że Darek odczuł siłę naszej modlitwy. Wierzę w jej OWOCE, ponieważ Bóg jest tym Owocem niewyczerpalnym, z którego każdy może brać… J Dziękuję Ci, Boże. Chwała Panu! J ><>

 

Pamiętacie, jak pisałem, że żałowałem, że nie otworzyłem się bardziej na działanie Ducha Świętego i odczuwałem niedosyt? Więc to spotkanie z Darkiem przyniosło ogromny OWOC tych rekolekcji i starań! To był ten OWOC J CHWAŁA BOGU!!!!!!!!!!!!!!! :D J

Bartek

Czytany 3120 razy Ostatnio zmieniany środa, 16 grudzień 2015 09:36
Etykiety
Share this article

About author

Joanna Nowak
Zaloguj się, by skomentować

STREFA WIDZA

  • VOD - oglądaj
  • Jezus na Stadionie 2015 PROMO
  • Jezus na Stadionie 2015 RETRANSMISJA
  • Kazania, konferencje, nauczania
  Niedziela Uwielbienia, luty 2017, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, luty 2017, Katedra
  Niedziela Uwielbienia, luty 2017, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, luty 2017, Katedra
  Niedziela Uwielbienia, styczeń 2017, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, styczeń 2017,
  Niedziela Uwielbienia, styczeń 2017, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, styczeń 2017,
  Niedziela Uwielbienia, grudzień 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, grudzień 2016,
  Niedziela Uwielbienia, listopad 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania, listopad 2016,
  Niedziela Uwielbienia 13 listopada 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania 13 listopada
  Niedziela Uwielbienia 9 października 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania 9
  Niedziela Uwielbienia 9 października 2016, Katedra warszawsko-praska   Niedziela Uwielbiania 9
  Wieczór Chwały 19 czerwca 2016, Katedra warszawsko-praska   Wieczór Chwały 19 czerwca 2016, Katedra
  Wieczór Chwały 19 czerwca 2016, Katedra warszawsko-praska   Wieczór Chwały 19 czerwca 2016, Katedra
  Wieczór Chwały 17 kwietnia 2016, Katedra warszawsko-praska   Wieczór Chwały 17 kwietnia 2016, Katedra
  • 1
  • 2
  • 3
Top